20.12.2015

Zimowe nastroje.

Za oknem brzydko; szaro, buro i ponuro.
Za to w domciu iście zimowa aura – bialutko, tak jak lubię najbardziej :)
Wypoczynek ubrałam w śnieżnobiały gruby polar. Na oknach wiszą białe woalowe firanki. Stół i mały stolik kawowy w sypialni nakryłam białymi obrusami. W roli kropki nad „i” pojawił się grafit oraz tytan w postaci poszewek na poduszki, bieżnika i serwetek. Obecny wystrój mieszkania uplasował się na pierwszej pozycji ;)
-
 -
 -
 -
 -
 -
-
W mieszkanku już zagościły akcenty świąteczne. 
Nic nowego, wszystko nagromadzone z poprzednich lat. 
Kolor przewodni – biel, do tego srebro, szkło, akryl, metal...
-
 -
 -
 -
 -
 -
 -
 -
 -
 -
 -
 -
 -
 -
*   *   *
W salonie, w komplecie z komodami były dwie kwadratowe szafki (barki), które przyznam, że nijak mi nie pasowały po zmianie ustawienia mebli. Pomysł zrodził się błyskawicznie...
Szafeczki, o których mowa ustawiłam w przedpokoju w duecie. Blat nakryłam złożonym w kilka warstw kocem, powstało wygodne siedzisko. Na górze umieściłam dwie podłużne poduszki. Wyszła całkiem fajna „ławeczka” ze schowkiem na różne przydasie. Mam teraz na czym położyć torebkę, odłożyć zakupy czy nawet przysiąść na chwilę. W dodatku mebelek jest w identycznym kolorze jak półki i pawlacze w przedpokoju. Znowu nie wydałam ani grosza, a mam „nowy”, pasujący do reszty mebel, który w dodatku jest wielofunkcyjny...
-
 -
-
Chyba już kiedyś pokazywałam na blogu mój projekt sprzed lat...?
Mam na myśli pawlacze, które miały zastąpić szafę zagracającą przedpokój.
Pomieszczenie ma wymiar równo 3 na 2 metry, idealny prostokąt wypełniony pięcioma „dziurami” czyt. drzwiami. Jedyna przestrzeń, przy której można coś zaaranżować, to róg w którym umieściłam półki i wieszaki na ubrania. Właściwie na szafę nie było już miejsca, dlatego pojawił się pomysł pawlaczy. Szafki zaprojektowałam na wszystkie cztery ściany, tak aby utworzyły jeden, spójny ciąg. Wygląda to całkiem fajnie, a przy tym jest bardzo pojemne i funkcjonalne. Trudno uchwycić na fotografii całość zabudowy, jedynie mogę to zrobić od dołu, czyli leżąc plackiem na podłodze ;) Polecam to rozwiązanie przy małych, nieustawnych przedpokojach...
-
-
Moi Drodzy, wrócę tu jeszcze do Was z życzeniami świątecznymi.
Pa, pa :)