13.12.2015

Lampa i lustro.

Dzisiejszy post oznacza, że wyrobiłam się w czasie i moja strefa jadalni jest w pełni wykończona. Wczoraj Pan Elektryk spisał się na medal, przerobił górne oświetlenie; w miejsce centralnie umieszczonej lampy sufitowej zamontował dwa niezależne źródła światła nad każdą ze stref salonu. Dodatkowo na moją prośbę wywiercił dziury pod duże kołki na lustro. Z pomocą młota udarowego wiertła wchodziły w beton jak w ciasto. Pozostała mi dużo przyjemniejsza praca, montaż i sprzątanie ;)
Oczywiście, nowa lampa także "dostała" ozdobne wisiory akrylowe. Obie lampy są zupełnie inne, ale łączy je kolor, materiał - metal, łańcuchowe zawieszenie, styl rozgałęzienia poszczególnych ramion oraz ozdoby akrylowe...
-
 -
 -
 -
 -
 -
-
Poniższy schemat projektu obrazuje strefy salonu i rozmieszczenie oświetlenia:
-
-
Zawsze, zanim cokolwiek w mieszkaniu przestawię, umieszczę w nowym miejscu, czy zwyczajnie chcę dokupić nową rzecz, muszę najpierw „zobaczyć” efekt na wstępnym projekcie, który zazwyczaj od podstaw buduję w programie Corel z uwzględnieniem rzeczywistego zwymiarowania przestrzeni i poszczególnych przedmiotów. 
Z ustawieniem mebli też kombinuję; symetria, czy asymetria...
 -
-

W części wypoczynkowej, nad meblami zrobiło się dziwnie pusto...
Nie ma już „lustrzanego telewizora”, a dla dwóch kwadratowych barków, 
które stały po obu stronach komody z szufladami znalazłam całkiem nowe miejsce. 
Gdzie je umieściłam i co z nimi zrobiłam pokażę przy okazji kolejnego posta.
-
-
W odpowiedzi na kilka maili, w których Dziewczyny pytają dlaczego akurat okrągły stół? :)
Powodów jest wiele... W dzieciństwie bardzo dużo czasu spędzałam u swoich Dziadków, gdzie w kuchni stał piękny, stary okrągły stół. Utkwił mi w pamięci, bo wiążą się z nim piękne wspomnienia... Przy okrągłym stole wszyscy zgromadzeni są sobie równi. Tzn, nie ma szczytów stołu, dłuższych i krótszych boków, nikt nie siedzi na rogu. Każdy ma dokładnie taką samą przestrzeń dla siebie. Górne oświetlenie rzuca światło dokładnie w tym samym stopniu na całość blatu. Obrus można nakładać zarówno okrągły jak i kwadratowy. No i aspekt estetyki, na żadnym blacie tkanina nie układa się tak idealnie jak na kole tworząc rzędy fałdek ;) 
To chyba wystarczające powody, choć przyznam, że jest ich więcej :)
-
 -
 -
 -
-
-
Jutro poniedziałek, planuję zmianę firan, narzut, poszewek na poduszki.
Wszystko wypiorę, wyciągnę zimowe wersje podręcznych kocyków.
Stół dostanie obrus, a skrzynia bieżnik. Zrobi się już zimowo i bardziej świątecznie.
W tym roku wszystkie ozdoby będę miała nie ze sklepu, a z piwnicy ;)
Do niebawem! Pa pa :)