05.08.2015

Reorganizacja salonu.

Postanowiłam po kilku latach zmienić nieco charakter tego pokoju. Nie za sprawą nowego zestawu mebli czy wypoczynku, ale poprzez zmianę ich ustawienia a tym samym funkcjonalności. Do kroku tego skłonił mnie fakt zrobienia sypialni z wygodnym łóżkiem, w którym teraz mogę wypoczywać także w ciągu dnia. W salonie nie muszę już wygodnie mościć się aby uciąć drzemkę. Chciałam teraz w tym pokoju stworzyć miłą atmosferę i dogodne warunki do przesiadywania i prowadzenia rozmów z bliskimi.
Dlatego właśnie fotel „przytulił się” do kanapy, całość wypoczynku jednoczy skrzynia w roli ławy, którą „przeprosiłam” i na nowo przytargałam do pokoju. Oczywiście musi jeszcze przejść drobny lifting w postaci wcierki woskiem wybielającym. Ale już cieszy moje oczy jak przed kilkoma laty :) A ile miejsca się zrobiło na przedpokoju! Zastanawiam się czy nie kupić łyżworolek aby sobie pohasać ;) Składany stolik wypełnia kącik między kanapą a fotelem. Idealne miejsce do odstawienia kubka z gorącą herbatą, okularów czy tworzenia sezonowych aranżacji.
-
 -
 -
 -
 -
-
Meble ustawiłam naprzeciw kanapy, tam gdzie poprzednio stał fotel. Bibeloty ze ścian na nowo rozmieściłam, tak by pasowały do nowych ustawień. Przy okazji wyszorowałam, wymyłam, wyprałam wszystko co wpadło mi w ręce. Nawet pieski były w łazienkowym spa ;) Jest czyściutko, pachnąco, jednym słowem tak miło, że chce się tu przesiadywać godzinami...
-
 -
 -
-
Mam jednak pewien mały dylemat. Zdjąć półkę znad mebli czy symetrycznie zawiesić drugą???
Uwielbiam wszelkie półki, ale obawiam się, że nastąpi przesyt... Skłaniam się ku zdjęciu jej ze ściany i nie zawieszaniu niczego „ciężkiego” nad meblami. Chyba tak zrobię...
-
-
Jak widać na zdjęciach telewizora nadal nie mam i jakoś wcale za nim nie tęsknię. Lukę wypełnia lustro, ale tylko tymczasowo, bo mam względem niego całkiem inny plan, który będę realizować niebawem...
Dostałam od Rodziców długą deskę, równą z siedziskiem kanapy. Muszę ją tylko pomalować, zamontować wsporniki i będzie gotowa półka nad wypoczynkiem.
Przede mną jeszcze woskowanie, wiercenie dziur wiertarką, malowanie kilku rzeczy, a właściwie więcej jak kilku... Niestety, upał oderwał mnie od wszelkich prac, nie mam siły :(
-
-
Nie pokazałam Wam ściany, na której poprzednio stały meble. Tam będzie toczyć się całkiem inna bajka, ale o tym napiszę dopiero wtedy jak wszystko po kolei zrealizuję, co może jeszcze trochę potrwać. Salon jest teraz dużo bardziej funkcjonalny, a jak dokończę aranżację ostatniej ze ścian, w pełni zaspokoi moje mieszkaniowe marzenia... Muszę uzbroić się w cierpliwość ;)

Pozdrawiam Was i do zobaczenia (poczytania?) :)