14.09.2013

Migawki...

Na specjalne życzenie kilku osób...
 
Miało już nie być absolutnie nic w tematyce ślubu, chciałam przejść do konkretów, do codzienności i rzeczywistości. A jaka ona jest więcej o tym napiszę już niebawem. Tymczasem ostatnie "migawki", tym razem już z Nami w tle. To dla Ciebie Anulko, Asiu, Małgosiu, Maju, Danusiu, Krysiu, Ann oraz dla innych Dziewczyn i dla Was także Drodzy Podczytywacze... 
 
 
 
 
Pierścionek w formie obrączki, którym totalnie zaskoczył mnie mój Mąż.
Nie spodziewałam się, że aż tak dobrze zna moje upodobania.
Uwielbiam go i nie zdejmuję nawet do spania.
Jest w moich ulubionych B&W :)
 
"Black Angel", prezent który sami sobie sprawiliśmy.
Wybór koloru był oczywisty: BLACK lub WHITE.
W przypadku bieli byłby przewrotnie "White Devil" ;))

*     *     *     *     *
W dniu ślubu (niedziela) pojechaliśmy do pobliskiego miasta, aby uwiecznić cudowne, pamiątkowe chwile na tle starych kamieniczek i fontann okalających Rynek. Mieliśmy "pecha", gdyż właśnie tego dnia odbywały się targi staroci. Cały Rynek ze wszystkich czterech stron był po brzegi wypełniony wystawcami i przepięknym towarem. Ze zdjęć nic nie wyszło, ale postanowiliśmy wybrać się na spacer uliczkami miasta, przejść pomiędzy straganami, które prezentowały same cudowności, by ostatecznie zakończyć przechadzkę w pięknej, zabytkowej katedrze. Nie spodziewaliśmy się, że czeka nas taka miła niespodzianka...
Wszyscy ludzie bardzo mile na nas spoglądali, uśmiechali się, życzliwie nam gratulowali. Byli tacy, którzy głośno wyrażali zachwyt nad niecodziennym i bardzo odmiennym widokiem sukni ślubnej.
Nie mogłam uwierzyć gdy ukradkiem przechodnie robili nam zdjęcia telefonami komórkowymi, byli też tacy, którzy otwarcie prosili nas o możliwość sfotografowania.
Przyznam szczerze, że absolutnie nie spodziewałam się takiej reakcji. My - Polacy jesteśmy narodem, który źle odbiera wszelkie odstępstwa od tradycji. Raczej spodziewałam się krytyki, a byłam mile zaskoczona głośnymi komentarzami w stylu: "Zobacz, Panna Młoda w czerni! Pięknie wygląda"...
 
 
 
 
To był najpiękniejszy dzień w moim życiu!
Dzięki Tobie Kochanie :*
*     *     * 

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie życzenia od wszystkich miłych osóbek :)
Jednocześnie tym postem zamykam temat ślubu.
Nie jestem już Panną Młodą ale pełnoprawną Żoną :)
A już wkrótce remontowe rewolucje,
oraz o pewnym projekcie, który powstał "przy okazji"...