25.10.2012

Leśna kraina.

Wyjechalismy kilka kilometrów za miasto, do lasu, gdzie czekała na Nas bajeczna kraina...
Wyruszyliśmy zaraz po niedzielnym śniadanku. Las nie zdążył jeszcze osuszyć sie w jesiennych promieniach słońca, i cały lśnił w drobniutkich kroplach porannej rosy. Widok momentami zapierał mi dech w piersiach...
Kocham ten klimat, kocham ten zniewalający zapach, i potęgę przyrody.
Zabraliśmy ze sobą młodzież, w tym wypadku mojego Syna i Jego... jak by to ująć...
Jego "Dziewczynę", którą zwie "Koleżanką" ;)













W obiektywie Rafała:




Wracając do domu zajechaliśmy jeszcze do jednego z naszych największych miejskich parków,
w którym jesień rozgościła się na dobre...


Para spacerujących "Koleżanek" to oczywiście mój Oskar z Martyną:



Wystarczyło kilka godzin na świeżym powietrzu abym padła upojona nadmiarem tlenu niczym pies Pluto w bajce Disneya ;)
Dziś padał deszcz, po bajecznej krainie pozostało jedynie wspomnienie i zatrzymane w kadrze chwile.
Na więcej zdjęciowych relacji zapraszamy na nasze fotoblogi: "World and Me" oraz "Red Moon"

Pozdrawiam Was serdecznie i zmykam cieszyć się romantyczną chwilą...
Świeczusie, kadzidełko, truskawkowa herbatka, i... oczywiście Rafał :)