07.09.2012

Dożynki.

Wrzesień – koniec żniw i większości prac polowych, czas na obrzędy dziękczynne, pokłony za piękny urodzaj, za tegoroczne plony. Czas na dożynki.
Co zatem robi taki mieszczuch jak ja? We wrześniowe weekendy wybiera się na okoliczne dożynki wiejskie, gminne, powiatowe. Jest wesoło, kolorowo i ludowo...
Zapewne ja ze swoją nieodłączną czernią na tle różnorodności barw, wyglądam jakbym zerwała się z imprezy "gothic party" ;) Przymknijmy oko na ten maleńki niuans ;)






Trzymając aparat w dłoniach, nie mogłam się oprzeć, by nie zrobić także innych fotek, niż te, typowo dożynkowe:






Kuchenna lampa mojej Mamy, prawie jak dożynkowa ;)

Ciekawa jestem, czy Wy chociaż raz byliście na tego typu imprezie? Jeśli nie, może warto się wybrać? Wrzesień ma w tym roku aż 5 weekendów, przed nami jeszcze 4, zatem jest dużo dogodnych terminów.

Pozdrawiam Was serdecznie i sama też ruszam w drogę :)