13.09.2012

Czas na moje wakacje! :)


Wrzesień, koniec wakacji, jednak nie dla wszystkich. Dla mnie dopiero się rozpoczynają. Spakowałam moją ogromną walizkę na kółkach, sprzęt foto i wyruszam w drogę. Wprawdzie nie będzie to tym razem wytęsknione morze, ale spokojna, zacisznie położona wieś z widokiem na górskie szczyty.
Niewielki 100-letni domek z duszą i dużym ogrodem usytuowany nad samą rzeczką. Będę upajać się spokojem, widokiem i zapachem. Zmysły nastawię na najwyższe obroty, aby całą sobą chłonąć doznania codziennych, bliskich spotkań z naturą.



Zostawiam syna pod bardzo dobrą opieką Dziadków, a moje dwa kochane „maluchy” zastąpi mi młody i nieco figlarny Chester – szczenię bokserki i amstafa.


Kiedy wrócę nie wiem, za tydzień, dwa, może trzy...
Okolica jest piękna, dlatego mam zamiar dużo jeździć, zwiedzać i robić zdjęcia, mnóstwo zdjęć, zapisywać obrazy każdej ulotnej chwili.




Fotografie zamieszczone w dzisiejszym poście są autorstwa gospodarza, u którego będę gościem, człowieka bardzo wrażliwego na otaczające piękno. Taka bratnia dusza, z którą znajduję doskonałe porozumienie nie tylko na płaszczyźnie „kadrowania”.


Kto zgadnie, CO TO JEST? :)

Pamiętam o moim candy, którego losowanie zgodnie z planem odbędzie się 15-go września, a ja korzystając "grzecznościowo" z laptopa będę mogła opublikować zwycięzcę. Niestety przesyłkę nadam dopiero po powrocie do domu, i za tę niedogodność z góry chciałam bardzo przeprosić osobę, która wygra candy.


Jestem już gotowa do drogi, samochód czeka.
Zatem żegnam się z Wami do następnego razu :)