08.08.2012

Candy rocznicowe.

1460 dni BLOGOWANIA!

Właśnie teraz, w sierpniu mija 1460 dni, czyli pełne 4 lata, od kiedy powstał pierwszy post na moim blogu, wówczas jeszcze prowadzonym na stronie Wirtualnej Polski. Po jakimś czasie przeniosłam się na Bloggera, i temu miejscu jestem wierna po dzień dzisiejszy. Z tej właśnie okazji przygotowałam dla Was małą niespodziankę, uważam bowiem, że jest to nasze wspólne "świętowanie" :) Ale zanim przejdę do szczegółów...
Moi bliscy już się wczasują, zostałam sama, niczym „Pani na włościach" doglądająca obydwu „gospodarstw” ;) Bacznym okiem będę "skanować" ogródek Rodziców, w czym niestrudzenie pomogą mi moje zwierzaki.
Coś mi się zdaje, że każdego popołudnia będę tam przesiadywać z książką w dłoniach...


Hiszpania, początek XVII wieku. W rodzinie zubożałego szlachcica rodzi się czwarta dziewczynka – Catalina. Załamany don Martin, za namową siostry, przeoryszy z klasztoru Świętego Benedykta, postanawia zamienić ją na chłopca, syna jednej podopiecznych z klasztoru. Catalina dorasta wśród sióstr zakonnych nie znając własnej tożsamości i nie zdając sobie sprawy z mocy i potęgi swej niezwykłej urody. Prawdziwe pochodzenie dziewczynki zdradza jedynie odziedziczone po ojcu znamię w kształcie oka, z którego spływają trzy łzy. Splot niesamowitych, często przykrych zdarzeń, oraz ogromna chęć poznania świata zewnętrznego zmuszają dziewczynę do ucieczki w męskim przebraniu. Od tej pory musi uciekać przed nieprzyjaciółmi, z depczącą jej po piętach Świętą Inkwizycją, walczyć o życie i radzić sobie w świecie, który dotąd znała tylko z opowieści. Catalina wędruje przez hiszpańskie prowincje, zmieniając wizerunek i tożsamości, poznaje życie i tajemnice wielu różnych ludzi; od przedstawicieli nizin społecznych, po osoby na świeczniku. Dowiaduje się o trwającym na nią polowaniu, które może mieć związek ze szkarłatnym znamieniem, jakie nosił także pewien Żyd spalony na stosie dwa wieki wcześniej... Wreszcie na swojej drodze spotyka wielką miłość, a wkrótce potem trafia na szafot...”


Czy tam dopełni się jej los? Czy zdoła poznać prawdę o sobie???
Zaciekawiłam Was? To ogromnie się cieszę! :)
Na te pytania odpowiedź pozna osoba, która drogą losowania stanie się właścicielem tej powieści. Książka jest bestsellerem historycznym Chufo Llorensa, autora „Władcy Barcelony”, hitu czytelniczego 2008 roku. Powieść liczy aż 830 stron, które wciągają jak narkotyk! Życzę osobie, która ją wylosuje wielu doznań emocjonalnych przez szereg długich, jesiennych wieczorów, które niebawem nadejdą :)


Ale to nie koniec rozdawnictwa! :)
Drogie Panie, te z Was, które już znają tę powieść, bądź nie gustują w tematyce okraszonej rysem historycznym zapraszam do wzięcia udziału w losowaniu dwuczęściowego kompletu: naszyjnika i kolczyków, w odcieniach szarości i czerni. Przyznam szczerze, że nie wiem jaki kamień odgrywa tu pierwsze skrzypce (podpowiedź mile widziana).


Candy przygotowałam z myślą o moich blogowych bratnich duszach.
Jeśli mnie odwiedzasz, czasem zostawiasz po sobie ślad, napisałaś do mnie maila, dodałaś mój blog do swojej listy, bądź jesteś obserwatorem i tym samym stałym czytelnikiem, to znaczy, że to candy jest przygotowane właśnie z myślą o Tobie :)
Oczywiście wszystkie zaprzyjaźnione duszyczki z poprzedniego bloga „HOME IS MY LIFE” także brane są pod uwagę, wszak obecny blog jest niejako kontynuacją wyżej wymienionego.
Dlaczego akurat taka zasada?
Bo najzwyczajniej w świecie osobiście będzie mi dużo milej i przyjemniej, podarować coś osobie, którą znam, która jest mi w pewien sposób „wirtualnie bliska”.
Nigdy nie byłam nastawiona na „rozgłos i sławę” w świecie blogów. Nie zależy mi na zdobyciu popularności poprzez organizowane zabawy „rozdawnictwa”. Dlatego, aby wziąć udział w moim candy wystarczy, że umieścisz komentarz pod tym postem z informacją, który podarunek wybierasz (książka / komplet) gdyż będą dwa odrębne losowania.
Nie musisz informować o candy na swoim blogu, nie musisz mnie dodawać „na siłę” do listy obserwowanych, ani zamieszczać mojego bloga na swojej liście... Oczywiście jeśli to uczynisz, będzie mi bardzo miło, ale... absolutnie nic na siłę! :)
To jest candy dla przyjaciół bloga :)
A więc Drogi Przyjacielu (a raczej Przyjaciółko) serdecznie Cię zapraszam do zabawy :)
Termin losowania nastąpi po wakacjach, w sobotę, dnia 15 września.


Mój syn też w temacie książki...
Dostał na urodziny od kolegi z klasy powieść, na podstawie której powstała słynna, prawdziwie męska gra komputerowa „Commandos”. Jest pokaźnych rozmiarów, i dość zawile napisana, zwłaszcza, że egzemplarz jest w oryginale, czyli w języku angielskim. Oskar zabrał ją ze sobą na wczasy, ma zamiar kontynuować czytanie wieczorami do poduszki. To jest jego pierwsza książka, którą czyta w innym języku niż ojczysty. Powodzenia! :)

 
Żegnam się z Wami do następnego razu.
Idę do kuchni szykować moim Maluchom pełne michy, a potem czeka w kolejce moja wyprana czerń do złożenia i poukładania w szafkach.
I tylko cały czas zastanawiam się co ja będę robić samiutka przez te dwa tygodnie... ?
Do kogo ja "gębę" otworzę? No tak, mam zwierzaki...


Pozdrawiam :)