25.05.2012

Budzik. "Obróżka".

Nowoczesny budzik stylizowany na poprzednie stulecie kupiłam z myślą, aby pomagał w budzeniu mojego syna do szkoły. Niestety, działał do czasu pierwszej wymiany baterii. Wysiadł mechanizm elektroniczny, zakup nowego równał się z ceną nowego budzika. Postanowiłam więc dać mu druga szansę, ale w całkiem odmiennej roli. „Wypatroszyłam” wnętrzności, a w miejscu tarczy wstawiam to, na co mam w danym momencie ochotę. Było już zdjęcie, karteczka z życzeniami, mini bukiecik w kieliszku, a obecnie napis, który jest tak bliski memu sercu... Budzik w roli trójwymiarowej ramki, dlaczego nie :)
*

*
*

*
*
*

*     *     *     *     *
Jakiś czas temu dostałam od Mamy skórzaną obróżkę z metalowymi ozdobnikami. Prawdę powiedziawszy zawsze podobała mi się tego typu „biżuteria”, Mama chyba czyta w moich myślach ;)
Nie jestem kruszynką o niewinnym, delikatnym typie urody, a więc wszelkie miniaturki gubią się na mnie. Preferuję mniejszą ilość dodatków, ale za to większych, okazalszych, masywniejszych. Obróżkę można nosić na szyi, lub jako bransoletkę okręcając dwukrotnie wokół nadgarstka. Osobiście wolę na szyi :)
*

*
Hmmm... Brakowało mi do niej torebki. Pomyślałam, że pasowałaby  niewielka „listonoszka” na długim pasku. Znalazłam idealną! Ale oczywiście nie byłabym sobą, gdybym coś do niej nie dołożyła „swojego”.
Do ozdobnego, metalowego koła przy klapce zamontowałam ok 20 sztuk skórzanych rzemieni, które pocięłam ze skrawka skóry. Każdy z nich na końcu ma zawiązany węzełek, aby sznureczki były cięższe i lepiej się układały. Między nimi umieściłam 3 sztuki metalowych łańcuszków różnej długości.
Tak, dopiero teraz jest to „iście moja”  torebeczka ;) Razem prezentują się tak:
*
Macie okazję zobaczyć mnie bez makijażu, a co tam :)

Trzymajcie kciuki Dziewczyny. Dzisiaj idę do miasta po letnie buty.  Uwierzcie mi, że zakup obuwia jest dla mnie nie lada wyzwaniem. I nie chodzi mi w tej kwestii o grymaszenie i przebieranie w fasonach. Nie jestem wymagająca; ma być czarny, wygodny, ciekawy i obowiązkowo z regulacją zapięcia. Od serca puchnie mi prawa stopa; im większy upał, tym większy problem :( No cóż, może tym razem się uda.

Na koniec chciałam bardzo serdecznie podziękować za wszystkie życzenia urodzinowe, zarówno te zamieszczone pod ostatnim postem, jak i na GG, w mailu oraz telefonicznie :)

Pozdrawiam Was cieplutko